Ciąg dalszy – Letraset Promarker

Moja fascynacja markerami Letraset Promarker nie ma końca. Szkoda tylko, że nie przekłada się to na ilość wykonanych nimi prac :) ale jak to mawiają – co nagle, to po diable. Pochwalić się muszę, że od ostatniego wpisu udało mi się powiększyć ich kolekcję o dodatkowe parę kolorów – z czego jestem niezmiernie zadowolony – no ale kto by nie był.

Odkąd stałem się posiadaczem tych genialnych markerów, systematycznie przeczesuję internet w poszukiwaniu poradników jak tymi cudami się posługiwać. Nie tak dawno natrafiłem w serwisie Youtube na kanał Kimberly Brown, na którym jest cała masa filmików o tym jak używać tych markerów. Mi bardzo ten kanał przypadł do gustu i Wam też go gorąco polecam.

Jeśli chodzi o moje prace to ciągle sobie obiecuję, że podejmę się wyzwania większego niż proste kreskówkowe rysunki, niestety na obietnicach sie kończy i tak oto powstały dwa niepozorne obrazki. Mimo, że głów nie urywają ja jestem z nich zadowolony, głównie dlatego, że w sporej części narysowane są samodzielne i tylko odrobinę inspirowane.

Oto one:

zabol

Żabolec

IMG_7691_1small

komar_Zenek

Komar Zenek

Tymczasem to by było na tyle. Jeśli rysunki Wam się podobają zostawcie po sobie jakiś ślad (komentarz). Jeśli rysunki się nie podobają to komentarz tym bardziej konieczny. Wszak krytyka częściej motywuje niż pochlebstwa.

Jeżeli markery Was zainteresowały na tyle by więcej o nich poczytać to w tym wpisie -> Letraset Promarker – test markerów, oraz w tym -> Misiowe zakochańce, znajdziecie dodatkowych parę słów o nich.

Pozdrawiam

14 sierpnia 2015

Jeden komentarz dla “Ciąg dalszy – Letraset Promarker

  1. Ładne nawet cudowne ale chciałabym znaleźć markery aby rysunek wyglądał jak 3d. Jeśli nie sprawi to panu kłopotu to niech pan namaluje rysunek związany z Harrym Potterem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pięćdziesiąt osiem − pięćdziesiąt =